Szłam ciemną ulicą koło lasu.Było zimno i pochmurno,szukałam jedzenia.Nagle zobaczyłam w oddali jakieś światło.Pomyślałam że to samochód i zeszłam na bok szosy.Ale samochód o tej porze? bardzo sie zdziwiłam i czekałam co sie wydarzy.Gdy światło się zbliżylo, okazało sie że to nie był samochód tyko sam wladca wilków stanął przede mną i powiedział:
"Powierzam ci moja moc, używaj jej z umysłem moja droga".Wtedy światło zniknęło a przede mną leżał jakiś pierścionek! I najdziwniejsze było to że niewiedziałam do czego służy! Wziełam go w pysk i eciałam tak przez rozgwieżdżone niebo gdy nagle zobaczyłam watache.Podleciałam do Alwy i pokazałam pierścień a ona nic nie mówila.To była bardzo dziwn noc-opowiadałam watasze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz