Otwarłam szeroko usta i zemdlałam. Po chwili, poczułam jak Seven oblewa mnie zimną wodą. Obudziłam się.
- Woodnight, wszystko dobrze?! - Krzyknął zaniepokojony.
- TAK!!! - Krzyknęłam, nie zwracając uwagi na jego pytanie. - TAK! TAK! TAK!
Przez długi czas skakałam ze szczęścia.
< Seven? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz