Błądziliśmy po terenach watahy w poszukiwaniu ziół, potrzebnych do uratowania mojej matki. Znaleźliśmy już Besintrion, Ethales, Gwiazde Poranną i Vasarnista. Musieliśmy znaleźć jeszcze Kiłkirie.
- Może spyatamy Anishe, gdzie szukać tego zioła? -spytałam ukochanego. Chciał mi coś powiedzieć, ale spojrzał na coś za mną i zrobił wielkie oczy. Odwróciłam się przerażona i zobaczyłam roślinę, której szukaliśmy. Była to niewielka roślinka o kolorowych, świecących listkach. Zerwałam ją ostrożnie i pobiegłam z Elessarem do Anishy. Gdy dotarliśmy na miejsce zobaczyłam leżącą Amber i stojącą obok niej Anishe. Podeszłam powoli do wadery i położyłam zioło na ziemi. Elessar odłożył cztery pozostałe rośliny obok Kiłkiri.
- Co teraz? -spytałam cicho.
< Aisho ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz