środa, 6 maja 2015

Od Assuva do Ametyst

Gdy Ametyst odwróciła się i zaczęła iść z płaczem, odsunąłem się od Arii i pobiegłem za ukochaną. 
- Ametyst, proszę stój. -o dziwo, zatrzymała się.- Dasz mi to wytłumaczyć?
- Proszę. Tłumacz się. -odpowiedziała krótko wadera.
- Moja siostra zrobiła coś bardzo złego. Matka Arii może umrzeć, spotkałem ją przed chwilą i zobaczyłem, ze płacze. Powiedziała mi co się stało i zaczęła jeszcze bardziej płakać. Przytuliłem ją, żeby choć trochę ją pocieszyć. -patrzałem z nadzieją w oczy Ametyst.
- To prawda. On za bardzo Cię kocha, żeby Cię zdradzić, a ja za bardzo kocham swojego męża i szczeniaki. Na prawdę, chciał tylko mnie pocieszyć. -potwierdzała Aria. 

< Ametyst ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...