- To może teraz ty coś o sobie opowiesz? - zapytał basior
- Dobrze - odpowiedziałam - A więc. Jestem po prostu wilkiem. Pochodzę z małej watahy. Pewnego dnia wybrałam się z moimi rodzicami na spacer. Nagle usłyszałam strzał, byli to kłusownicy. Zemdlałam, nie wiedziałam co się dzieje. Gdy się obudziłam zobaczyłam moich rodziców. Już nie żyli... - łza spłynęła mi po pysku - Uciekłam, a więcej już nie pamiętam... - rozpłakałam się. Położyłam się na ziemi i schowałam pysk pod łapami, było mi smutno...
<Zyan?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz