Poszedłem coś upolować dla nas, a gdy zaniosłem zdobycz do jaskini zastałem Aria zapłakaną, więc szybko do niej podbiegłem i ją przytuliłem.
- Kochanie, co się stało? - spytałem zmartwiony
Aria mi wszystko opowiedziała. To było straszne. Ja nigdy bym nie zdradził Arii choćby nie wiem co. Miałem nadzieje, że jednak wszystko się ułoży i mama Arii będzie żyła.
- Chwila! Przecież Anisha by mogła jej pomoc !!! - krzyknąłem
<Aria,co ty na to???>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz