- Prawda? - uśmiechnąłem się.
- Ymm... To co teraz robimy? - zapytała Hekate.
- Nie wiem. Może mnie oprowadzisz? No wiesz, jestem nowy, więc... - zapytałem
- Jasne! Chodźmy! - zaproponowała
*Po około 3-4h*
- Oh... - wzdychałem - Jestem wykończony.
- Ja też. - Odpowiedziała wadera
- Może cię odprowadzę? - zaproponowałem.
<Hekate?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz