- Szybko się uczysz - powiedziałem do córki.
Zjedliśmy śniadanie, a ja postanowiłem spotkać się z White i Dead. Dawno ich nie widziałem.
- Hej Dead - powiedziałem do brata, który nie darzył mnie zbyt wielką sympatią.
Chyba mnie nie zauważył. Wiem że zostałem odrzucony przez rodzeństwo.
Wróciłem do domu.
Spotkałem Moone, już się rozchmurzyłem.
< Moone ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz