Otuliłem Larise moim skrzydłem
- Przestań, ty zawsze byłaś wyjątkowa - odparłem.
Wadera się uśmiechnęła lekko na moje słowa. Siedzieliśmy tak chyba z dobre parę minut. Robiło się późno, więc postanowiłem odprowadzić Larise do jej jaskini.
- Pora już na nas, odprowadzę cię - powiedziałem
Wadera zgodziła się i wolnym krokiem ruszyliśmy w stronę jej jaskini. Gdy już doszliśmy na miejsce rzekłem
- Mam nadzieję, że na tym jednym spacerze się nie skończy - mówiąc to pocałowałem ją policzek i odszedłem
W drodze do mojej jaskini rozmyślałem cały czas o Larisie. Czyżbym się zakochał? Larisa była bardzo piękna i miła....
<Larisa???>
środa, 6 maja 2015
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz