To była moja pierwsza "wycieczka" po watasze. Było tak pięknie! Te urocze a zarazem tajemnicze miejsca! Ahhh... Już to polubiłam! Ale, nie znałam nikogo... Nagle spostrzegłam jakąś postać. Siedziała w cieniu. Nie widziałam jej dobrze, ale widziałam jakieś świetlista znaki na jej futrze... Co to mogło być? Przyjaciel, czy wróg? Nie wiedziałam czy bać się czy nie. Nagle, ujrzałam zaskoczoną twarz jakiegoś wilka... Nie wiem, co chciał mi zrobić... Uśmiechnęłam się i trochę się cofnęłam, on wstał:
- Czeeść... - powiedziałam przestraszona. Czekałam na jego ruch.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
login na howrse: kaka2002 Imię wilka: Pesso Pseudonim: A tylko spróbuj coś wymyślić! Motto: "Nawet gdy wszyscy już w ciebie zwątpili,...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz