Szedłem przez las gdy nagle na kogoś wpadłem, była to Pati...
- Przepraszam - powiedziała a słowa jej się plątały, zarumieniła się - nie chciałam
- Nic się nie stało - dodałem - może chcesz się ze mną przejść?
- Jasne ! - powiedziała wadera
Chodziliśmy po terenach watahy rozmawiając, śmiejąc się.
Zaczęło zachodzić słońce.
- Chyba musisz już wracać - powiedziałem do Pati
- Nie muszę.
Poszliśmy więc jeszcze do wodopoju.
- Wiesz Mack - rzekła - chyba cię kocham.
- Odnoszę pwne dziwne wrażenie że ja ciebie też - i pocałowałem waderę.
* Następnego Dnia *
< Pati? Brak Weny.. >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
login na howrse: kaka2002 Imię wilka: Pesso Pseudonim: A tylko spróbuj coś wymyślić! Motto: "Nawet gdy wszyscy już w ciebie zwątpili,...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz