Nic nie powiedziałem tylko podszedłem do niej i się przytuliłem. Pocałowałem ją w policzek. Znów byliśmy rodziną.
- Przepraszam - szepnąłem jej do ucha ona się lekko uśmiechnęła i rzekła.
- Nie to ja przepraszam.
Naglę zobaczyłem że rana na skrzydle się zagoiła.
Gdy się odwróciłem Angel już nie było.
Wróciliśmy do domu.
< Sev ? >
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...