Był wieczór.Przechodziłam się po terenach watahy tak aby nikt mnie nie spotkał. Rozglądałam się i próbowałam zapamiętać wszystko w danej okolicy.Po pewnym czasie zobaczyłam pewnego basiora, który trenuje byłam zdziwiona że ktoś o tak późnej porze nie śpi. Nie chciałam przeszkadzać więc poszłam w inną stronę. Ale nim się odwróciłam wyczułam coś dziwnego jak by ktoś się zbliżał w stronę basiora. Zaszłam od tyłu by sprawdzić kto to jest.
<Miko?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz