- Z całego serca - odparłam
Na twarzy basiora pojawił się promienny uśmiech i znowu mnie pocałował. Siedzieliśmy do siebie przytuleni i obserwowaliśmy pełnię księżyca, który wyglądał pięknie tej nocy. Przysnęło nam się tak…
*Następnego dnia*
Obudziłam się wcześniej, a Energy jeszcze spał. Postanowiłam poszukać miejsca na nasz ślub. Po godzinie szukania znalazłam odpowiednie miejsce. Od razu postanowiłam powiadomić o tym mego ukochanego. Znalazłam go zaniepokojonego moją nieobecnością. Wszystko mu opowiedziałam i od razu poszliśmy tam.
< Energy?? Jak tam miejsce??>
Miejsce ślubu:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz