Mack nie umiał mi pomóc, ale próbował.
- Dzięki za pomoc, ale nie mogę tak długo czekać. Chyba, że...jeżeli Amber zostanie trochę sama. Uspokoi się. -Spojrzałem na Mack'a z nadzieją. Basior uśmiechnął się do mnie lekko.- Dobrze zostawię ją samą na jakiś czas. -dodałem smutno i usiadłem przy wejściu do jaskini
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz