- N,n,n... No nie wiem... - Odparłam niepewnie.
- No dobrze... - Westchnął Niko.
- A gdzie chciałbyś pójść? - Spytałam szybko, nie chcąc go stracić.
- To niespodzianka. - Odpowiedział tajemniczo. - Będę na Ciebie czekać przed Twoją jaskinią o szóstej! - Krzyknął oddalając się w pośpiechu.
< Niko? Nie mam pomysłu - Jak wyglądał tamten dzień? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz