- To ja sobie lepiej pójdę - powiedziałem i odszedłem.
Zeusie co to w ogóle za zachowanie !
Gdy tak szedłem wpadłem naglę na jakąś waderę.
- Jestem Severyl - przedstawiła się wadera
- A ja Zeg - rzekłem
- Severyl ! - usłyszałem krzyk tej wadery, którą spotkałem na polanie.
< Woodnight ? Severyl ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz