Leżałem nad Turkusowym Jeziorem.
Nagle coś, lub ktoś ochlapał mnie wodą.
- Hej! - Krzyknąłem lekko poirytowany.
- Przepraszam. - Powiedziała wadera wypływająca z głębi.
- To ja przepraszam. Trochę mnie poniosło, a przecież nic się nie stało. Jestem Mystic, a ty?
- Deathre. - Odparła.
- Ładne imię... - Zachwyciłem się. Myślałem, że powiedziałem to w myślach, ale okazało się, że wadera to usłyszała.
- Dziękuję... - Zarumieniła się.
- Może chcesz się przejść... Albo popływać? - Dodałem pospiesznie.
< Deathre? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz