Zostałem tam sam na sam z Aqua.
- Czego chcesz ?! - warknąłem na nią
- Luke ! Ja nie chciałam ! On mnie uwiódł - szlochała wadera
- Myślisz że mnie to obchodzi ?! Zdradziłaś mnie, mając dziecko ! Co z ciebie za matka ! Wstydzę się za ciebie - powiedziałem wbijając w nią morderczy wzrok.
Usłyszałem kroki za mną. Gdy się odwróciłem ujrzałem basiora. Młody, chyba niedorozwój.
- Aqua ! - szepnął
Zobaczyłem niepokój w jej oczach. Nie obchodziło mnie już jak bardzo jej nienawidzę widziałem, że się go boi i coraz bardziej zsuwa się z urwiska.
- Idź z tąd - rzekła wadera niespokojnie
- A co jak nie ? - zapytał ironicznie
- To ci coś zrobię - wtrąciłem
Skoczyłem na basiora. Gryzłem go, walczyliśmy, aż w końcu go zabiłem.
Miałem poważne rany.
Stałem nad nim, naglę podbiegła do mnie Aqua i przytuliła się, ale zaraz potem odsunęła się i odwróciła wzrok.
- Tak cię przepraszam ! On mnie zmusił ! - zaczęła płakać
- Nie płacz, wszystko jest dobrze - powiedziałem przytulając ją, kątem oka zobaczyłem, że cała gromadka wpatruje się w nas. Nie zwracałem na nich uwagi.
- Wybaczysz mi ? - zapytała niepewnie
- Oczywiście że tak ! Kocham cię !!! - powiedziałem z pewnością.
Po chwili wszyscy do nas podeszli.
< Aqua ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz