- Dobrze. I tak chciałem ci coś pokazać. - powiedział Luke
- Dziękujemy wam - rzekliśmy razem
Poszłam z Lukiem do tego miejsca.
Gdy doszliśmy tam stanęłam oszołomiona. Wiał ciepły wiosenny wiatr. Ptaki śpiewały. Kwiaty kwitły kolorami tęczy. Trawa był tego dnia niesamowicie zielona. Byłam zauroczona tym miejscem.
- Jak tu pięknie - szepnęłam do siebie
- Rzeczywiście - znieruchomiał.
Oboje zobaczyliśmy wodopój a przy nim 4 basiorów i 2 wadery.
- Nie mamy z nimi szans - odparłam cicho
Usłyszałam za nami kroki. Byli to Neharka, Severyl, Dead'y, Rose, Sillen i Pandora.
- Co się srało - rzekł to ale zaraz potem zniżył głos, bo pewnie zobaczył to samo co my.
Zakradliśmy się od tyłu.
< Dead'y ? >
To miejsce -
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz