- Musisz mi zaufać - mówiąc to przysunąłem się do niej, popatrzyłem jej głęboko w oczy i przytuliłem.
- Ufam ci - powiedziała pewnym siebie głosem.
Pocałowaliśmy się. Trwaliśmy tak jakieś pół minuty gdy od siebie odeszliśmy.
- To chcesz być moją żoną ? - Zapytałem choć dziwnie było zadać te pytanie jeszcze raz. Wiedziałem że jak się nie zgodzi odpuszczę i zacznę życie samotnika i... O czym ja mówię !? Kocham Severyl i będę o nią walczył ! Do końca !
< Severyl ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz