- Usłyszałem dziwny dźwięk ze środka - powiedziałem - myślałem że coś jest w środku
- Dobrze - odrzekła i poszliśmy dalej. Rozmawialiśmy o szczeniaku. Śmialiśmy się.
Potem wybraliśmy się razem do najromantyczniejszego miejsca w watasze.
- Och Jak tu pięknie - powiedziała wadera, a ja na potwierdzenie pokiwałem głową.
Usiedliśmy razem obok płynącej rzeki. Położyliśmy się a Severyl zasnęła ja po chwili też.
< Severyl ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz