Pochodziłyśmy chwilę, ale potem Dead'y wróciła do domu.
Stałam sama.
- Hej - rzekł jakiś basior, kiedy się obróciłam zobaczyłam że to Mack
- Cześć - odparłam smutnym tonem
- A tobie co ?
Nie chciałam z nim rozmawiać.
Odeszłam.
Wróciłam do domu.
- Hej ! - zawołałam ale nigdzie nie znalazłam narzeczonego
Wyszłam na zewnątrz i pobiegłam na polanę.
Naglę zobaczyłam że Moon całuje się z jakąś waderą. Ale zaraz potem ją odepchnął.
I tak byłam wkurzona.
Gdy się odwrócił rzuciłam na niego mordercze spojrzenie i odeszłam.
Dogonił mnie.
- Zatrzymaj się ! - rozkazał
- Nie ! Nienawidzę cie ! Rozumiesz ?! Odejdź z tąd jak najszybciej ! Nie chce cie więcej widzieć ! - krzyknęłam, lecz naglę on się do mnie przysunął i mnie pocałował. Oddaliłam się szybko.
Pobiegł za mną i mnie powalił.
- Zostaw mnie rozumiesz ?! Nie dotykaj mnie !!! - krzyczałam na cały głos
- Rose kocham cie ! - spojrzał mi się presto w oczy - weżmiesz ze mną ślub ! Mamy dziecko ! - warknął
- Nie obchodzi mnie to ! Będe wychowywać je sama ! Najdalej od ciebie ! Jaki szczeniak chciałby takiego ojca ?!
Moje słowa zraniły go. Odeszłam w stronę jaskini Alf.
- Mama ! - krzyknął mój syn kiedy weszłam do środka.
Kiwnęłam porozumiewawczo głową i odeszłam.
Poszłam z synem na łąkę.
Położyłam się na środku, a on obok mnie.
Zasnęliśmy bardzo szybko.
< Moon ? >