Wybrałam się na polowanie. Nagle spostrzegłam króliczka. Zaczęłam się skradać. Po kilku krokach zbliżyłam się do zwierzyny wystarczająco dużo, aby na nią skoczyć. Już miałam ją upolować, ale wtedy ktoś krzyknął: Cześć Severyl! - I króliczek uciekł...
Byłam wściekła. Obiad uciekł dwa dni przed porodem.
Odwróciłam się - to była Valerija. Chciałam jej wygarnąć co o niej myślę, niestety maluch się obrócił i wywołał u mnie skurcz.
<Valerija - co zrobisz żeby naprawić sytuację?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
login na howrse: kaka2002 Imię wilka: Pesso Pseudonim: A tylko spróbuj coś wymyślić! Motto: "Nawet gdy wszyscy już w ciebie zwątpili,...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz