Dziwne to było,ale nic już nie pytałam. Po dwóch godzinach przyszedł Moon , który zabrał ze sobą Rosę, a ja zostałam sama z Shiryu. Po chwili obudził się mój syn, a ja chwilę chciałam pobyć sama, więc zaprowadzilam malca do matki, a sama wyszłam się przejść. Nagle spotkałam Mack'a, który podszedł do mnie
- Odwal się gnojku - warknęłam na niego, a on odszedł smutny.
Nagle wpadłam na kogoś.
- Przepraszam - usłyszałam męski głos
- Spoko, to moja wina. Jestem Tasha - odparłam
- Lander, miło cię poznać - rzekł
- I vice versa - odpowiedziałam
<Lander??>
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...