sobota, 28 marca 2015

Od Tashy do Landera

- To jest Lander, Shiryu. Przywitaj się - nakazałam
- Dzień dobry - przywitał się malec i wbiegł do jaskini
Lander wydawał się smutny, chyba
- Jego ojciec musi być dumny z takiej wadery jak ty - rzekł 
- Akurat. Sama wychowuję Shiryu, gdyż były mąż mnie zdradzał - wyjaśniłam bez ogródek
Basior był zaskoczony, tym co powiedziałam
- To jestes wolna - zaśmiał się
- Masz rachę, ale boję się zaufać jakiemuś basiorowi, a poza tym kto by pokochał waderę z dzieckiem? - spytałam go


<Lander??>

Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...