- To jest Lander, Shiryu. Przywitaj się - nakazałam
- Dzień dobry - przywitał się malec i wbiegł do jaskini
Lander wydawał się smutny, chyba
- Jego ojciec musi być dumny z takiej wadery jak ty - rzekł
- Akurat. Sama wychowuję Shiryu, gdyż były mąż mnie zdradzał - wyjaśniłam bez ogródek
Basior był zaskoczony, tym co powiedziałam
- To jestes wolna - zaśmiał się
- Masz rachę, ale boję się zaufać jakiemuś basiorowi, a poza tym kto by pokochał waderę z dzieckiem? - spytałam go
<Lander??>
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...