Był miły. Zdziwiło mnie to. Spojrzałam na niebo, zanosiło się na porzodną burze
- Czekaj, zanosi się na burze. Lepiej żebyś przenocował w mojej jaskini - rzekłam
Lander był zaskoczony, ale się zgodził. Pokazał mu miejsce, gdzie może się położyć, ale zanim poszliśmy spać to jeszcze rozmawialiśmy ze sobą.
* Następnego dnia*
Obudziłam się pierwsza, a zaraz po mnie Lander. Prxywitałam go z uśmiechem, co odwzajemnił
- Mam nadzieję, że się wyspałeś - rzekłam do niego
- Pewnie - odparł
- Moze razem na coś zapolujemy? - zaproponowałam
Skinął głową i poszliśmy cos zapolować. Po godzinie udało nam się upolować dwie młode sarny i przytaszczyliśmy je do jaskini. Malec zabrał się do jedzenia, a my zaczęliśmy rozmawiać, nagle Shiryu rzekł
- Pan Lander i mama są parą!
- Shiryu! - skarcilam go i się zawstydziłam
< Lander, jak zareagowałeś na słowa Shiryu??>
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...