sobota, 28 marca 2015

Od Tashy do Landera

Był miły. Zdziwiło mnie to. Spojrzałam na niebo, zanosiło się na porzodną burze
- Czekaj, zanosi się na burze. Lepiej żebyś przenocował w mojej jaskini - rzekłam 
Lander był zaskoczony, ale się zgodził. Pokazał mu miejsce, gdzie może się położyć, ale zanim poszliśmy spać to jeszcze rozmawialiśmy ze sobą.
* Następnego dnia*
Obudziłam się pierwsza, a zaraz po mnie Lander. Prxywitałam go z uśmiechem, co odwzajemnił
- Mam nadzieję, że się wyspałeś - rzekłam do niego 
- Pewnie - odparł 
- Moze razem na coś zapolujemy? - zaproponowałam
Skinął głową i poszliśmy cos zapolować. Po godzinie udało nam się upolować dwie młode sarny i przytaszczyliśmy je do jaskini. Malec zabrał się do jedzenia, a my zaczęliśmy rozmawiać, nagle Shiryu rzekł
- Pan Lander i mama są parą! 
- Shiryu! - skarcilam go i się zawstydziłam


< Lander, jak zareagowałeś na słowa Shiryu??>

Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...