Wracałam od Anishy z Atraiu, gdy nagle zauważyłam Rose, która kłóci się z Mack'iem. Usłyszałam wszystko. Moon?? O co chodzi? Czyżby coś się między nimi nie układało? Ale cóż mnie to obchodzi? Przecież to obca osoba. Ostatnie słowa mnie wkurzyły, mimo wszystko to moja siostra i nie pozwolę jej grozić. Wyszłam zza krzaków i zaatakowałam Mack'a i poważnie go zraniłam.
- Należy ci się du.pku - warknęłam
Tuż za mną stanąłAtraiu. Mack chciał coś rzec, ale znowu go zaatakowałam
- Mamo, a gdzie tata? - spytał malec
Spojrzałam na Mack'a, który chciał powiedzieć, że to on, ale ja go uprzedziłam
- On nie żyje - rzekłam i dodałam - I nie waż sie wiecej grozić Rosie
Po tych słowach odeszłam, a za mną Atraiu i Rosa
- Powiesz mi, o co chodziło z Moon'em? - spytałam
<Rosa??>
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...