środa, 25 marca 2015

Od Tashy do Rosy i Mack'a ( Rozwód i przedwczesny poród )

Doszły mnie słuchy, że Mack mnie zdradził. Poszłam do Anishy, a ona to potwierdziła i powirdzieła z kim. Byłam wściekła na nich. Z Mack'iem biorę rozwód, już to załatwiłam z Alfą. Nagle zobaczyłam Rose, nie odezwałam się do niej ani słowem i ją ominęłam. Nie chcę mieć takiej siostry. 
- Tasha! - krzyknęła 
- Odwal się ode mnie! Bierz sobie Mack'a, ja już z nim nie jestem. I nie odzywaj się do mnie, ja nie mam siostry! 
- Tasha ja… - rzekła
- Jestem w ciąży, a ty mi coś takiego zrobiłaś! Nie odzywaj się do mnie i nawet nie zbliżaj się do mnie i do dziecka i przekaż to swojemu kochankowi i jeszcze jedno powiedz Mack'owi, że nie jesteśmy już razem i jesteśmy po rozwodzie oraz niech tez sie do mnie nie zbliża - warknęłam gniewnie i ja brutalnie odepchnęłam 
Szłam postanowiłam znaleźć sobie osobną jaskinię, żeby nie widzieć Mack'a i Rosy. Jak ja ich niebawidzę i nie powiem memu szczeniakowi o ojcu. Mack próbował ze mbą porozmawiać, ale gdy to robił coraz częściej zgłosiłam to Alfie, która zabroniła mu się do mnie i dziecka zbliżać. Oni dla mnie nie istnieli. Miałam tylko braci i nikogo więcej. Nagle poczułam okropny ból, poród odbył się za wcześniej. Udało mi się dojść do Anishy, która uratowała malca. Byłam szczęśliwa z urodzenia dziecka. I postanowiłam nie mówić o tym temu gnojkowi i nigdy nie powiedzieć mojemu synowi o ojcu. Szczeniak podszedł do mnie i się przytulił. 


<Rosa,Mack?>

Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...