Przestraszyło mnie jej zachowanie. Naglę sobie przypomniałem ! Nie może być w piekle za długo, bo stanie się jego częścią ! Przyleciały demony, by zabrać ją. Naskoczyły na waderę a ja je odtrąciłem, Dead'y była bardzo słaba dlatego wziąłem ją na swój grzbiet i wybiegłem za drzwi.
Wadera ciągle trzęsła się ze strachu. Jak ja mogłem na to pozwolić !?
- Przepraszam - powiedziałem mając wyrzuty sumienia że coś mogło jej się stać.
< Dead'y ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz