Było mi szkoda Tashy. Jak jej mąż mógł zrobić jej coś takiego? Zostawić ją samą z synkiem?! Nie rozumiem tego.
-Dlaczego tak mówisz? Przecież jesteś piękną, młodą waderką! A twój snek to mały przystojniak. - zaśmiałem się. - No nic... Idę szukać czegoś do przenocowania...
<Tasha?>
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...