środa, 25 marca 2015

Od Mack do Rose

Spojrzałem jej głęboko w oczy. 
Moon nie był dla niej. Ona jest taka delikatna, spokojna i piękna. On mógł ją zmienić. Zmienić to co w niej najlepsze. 
Spojrzałem się jej głęboko w oczy. Nie mogłem się powstrzymać.
Pocałowaliśmy się ! Tak długo o tym marzyłem. Naglę przypomniałem sobie o Tashy. Mojej żonie. Nie jestem zbyt wiernym wilkiem. Ale cóż !
Kochałem ją pierwszą. Nigdy nie miałem okazji jej tego wyznać.
- Ty w końcu bierzesz ten ślub z Moon'em ? - zapytałem niepewnie
- Raczej nie. Zdradził mnie ! - powiedziała oburzona
Położyła się na ziemi. Wykorzystałem wytuację i przysunąłem się bliżej. Położyłem się tak, że byliśmy tuż obok siebie.
Kątem oka zauważyłem Moon'a, więc żeby jeszcze bardziej pochwalić się przed nim podniosłem głowę i pocałowałem ją.
Wyglądał na wkurzonego.
Podszedł do nas.
- Co ty tu robisz ?! Jesteś moją żoną ! - warknął - wracamy do domu !
- Nie ! - postawiła się, ale basior popchnął ją. Na takie zachowanie się nie zgodzę !
Odpychnąłem go od Rose. 
- Ty idź z tąd zdrajco - rzekł
- Chodź Rose idziemy - zaproponowałem
- Ona nigdzie nie idzie! Jest moją żoną !
- Nie jest ani twoją żoną, ani twoją własnością ! - warknąłem na basiora
Skoczył na mnie i odepchnął mnie na bok. Nie mogłem wstać.
- Mack ! - krzyknęła Rose.
- Zostaw go ! - rozkazał Moon i wziął za łapy Waderę - Ustaliłem już datę ślubu. Wracajmy do domu
Ona nie chciała się już więcej opierać. Po prostu odpuściła. 
Potem odeszli.

< Rose ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...