Spojrzałem jej głęboko w oczy.
Moon nie był dla niej. Ona jest taka delikatna, spokojna i piękna. On mógł ją zmienić. Zmienić to co w niej najlepsze.
Spojrzałem się jej głęboko w oczy. Nie mogłem się powstrzymać.
Pocałowaliśmy się ! Tak długo o tym marzyłem. Naglę przypomniałem sobie o Tashy. Mojej żonie. Nie jestem zbyt wiernym wilkiem. Ale cóż !
Kochałem ją pierwszą. Nigdy nie miałem okazji jej tego wyznać.
- Ty w końcu bierzesz ten ślub z Moon'em ? - zapytałem niepewnie
- Raczej nie. Zdradził mnie ! - powiedziała oburzona
Położyła się na ziemi. Wykorzystałem wytuację i przysunąłem się bliżej. Położyłem się tak, że byliśmy tuż obok siebie.
Kątem oka zauważyłem Moon'a, więc żeby jeszcze bardziej pochwalić się przed nim podniosłem głowę i pocałowałem ją.
Wyglądał na wkurzonego.
Podszedł do nas.
- Co ty tu robisz ?! Jesteś moją żoną ! - warknął - wracamy do domu !
- Nie ! - postawiła się, ale basior popchnął ją. Na takie zachowanie się nie zgodzę !
Odpychnąłem go od Rose.
- Ty idź z tąd zdrajco - rzekł
- Chodź Rose idziemy - zaproponowałem
- Ona nigdzie nie idzie! Jest moją żoną !
- Nie jest ani twoją żoną, ani twoją własnością ! - warknąłem na basiora
Skoczył na mnie i odepchnął mnie na bok. Nie mogłem wstać.
- Mack ! - krzyknęła Rose.
- Zostaw go ! - rozkazał Moon i wziął za łapy Waderę - Ustaliłem już datę ślubu. Wracajmy do domu
Ona nie chciała się już więcej opierać. Po prostu odpuściła.
Potem odeszli.
< Rose ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz