Chodziłem samotni po terenach watahy, gdy naglę natknąłem się na White.
- Hej ! - powiedziałem - Chcesz się przejść ?
- Jasne ! - rzekła z radością
Razem poszliśmy na polanę.
Wiał ciepły, wiosenny wiatr. Usiedliśmy na środku.
Był piękny dzień.
- Nigdy nikt mnie nie zaprosił na spacer. - powiedziała wadera ze smutkiem
- To dziwne, bo jesteś bardzo sympatyczna - rzekłem
Naglę zobaczyłem Severyl chciałem oddalić się od wadery, ale ona podeszła bliżej i mnie pocałowała.
< Severyl ? >
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...