Szłam mrocznym lasem. Gdy znów przez nieuwagę na kogoś wpadłam.
- Ogromnie przepraszam. - Powiedziałam po "zderzeniu". - Nic Ci się nie stało?
Wtedy popatrzyłam na niego.
- Hej! Ty jesteś Asteg?! - Krzyknęłam zaskoczona.
- Tak. A ty to kto? - Zapytał.
- Woodnight. Siostra Sevelyl. Dużo mi o Tobie opowiadała... - Próbowałam do niego zagadać. - Może się przejdziemy?
< Asteg? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz