Wstałam wcześnie rano. Rick jeszcze spał, więc postanowiłam pójść na spacer. W drodze powrotnej zjadłam parę jagód i napiłam się wody ze strumyka. Pomyślałam, że odwiedzę Arię i Shiryu. Cieszyłam się, że tak szybko znalazła sobie nowego towarzysza. Shiryu był miłym wilkiem i widać było, że bardzo kocha moją córkę. Kiedy doszłam do ich jaskini zobaczyłam przy wejściu dwójkę, bawiących się szczeniąt. Pomyślałam, że może ktoś do nich przyszedł.
- Dzień dobry. -powiedziałam do leżącej niedaleko szczeniąt Arii. Shiryu nie było.
- Cześć mamo, jak dawno cię nie widziałam. -powiedziała Ari i przytuliła się do mnie.
- A to kto? -spytałam, kiwając głową na młode wilki.
- To Diana i Crothar. Dzieci to wasza babcia Amber.
- Cześć babciu -przywitały się szczeniaki. Byłam zaskoczona tym co powiedziała Aria.
- To...to są twoje...dzieci? Ja...ja jestem babcią? -wykrzyknęłam mile zaskoczona. Podeszłam do młodych wilków i mocno je uściskałam.- Jejku jak się ciesze. Mam wnuki....Ale mówcie na mnie Am, "babcia" to słowo, które mnie postarza... -wszyscy się zaśmialiśmy.- A gdzie jest Shiryu?
- Tata poszedł na polowanie. -powiedział dumnie Crothar.
- Zaraz powinien wrócić. -dodała Aria. Chwilę potem do jaskini wszedł Shiryu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz