Wyszedłem zistawiając ją w jaskini. Myślałem że się odczepi.
Ale ona poszła za mną.
- Zostaw mnie ! - krzyknąłem
Zobaczyłem że suę troche przestraszyła więc bez wzroszeń ruszyłem dalej.
Oczywiście wadera za mną.
Powędrowałby do wodospadu i napiłam się wody.
- Więc ? - odparła wadera
- Ares - szepnąłem pod nosem, ale ona usłtszała.
Rzuciła mi triumfalne spojrzenie.
- A ja Severyl - powiedziała.
Tak jakby mnie to coś obchodziło.
Ale wtedy ciś sobie uświadomiłem,
- Znasz jakieś wadery, które chciałyby suę ze mną poszwędać ? Bez partberów ? Niechce spony - zapytałem z nieszczerych uśmiechem.
Wiem że ona jest z Miko, czyli odpada.
< Saveryl ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz