Usłyszałem krzyki Wood.
Odwróciłem się i kazałem Molly odejść.
- Jeśli ja i Molly odejdziemy szczeniaki będą bezpieczne - powiedziałem - Chyba - to ostatnie szepnąłem pod nosem
- Ale...
- Nie ma żadnego ,, ale ''. Kocham cię ale nie chce abyś przeze mnie cierpiała. Jeśli odejde będziesz szczęśliwa ?
< Woodnight ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz