Gdy szłyśmy z Deathre do jaskini, pomyślałam, że gdyby nie ona to nie wróciłabym do domu. Chciałam uciec. A jednak ktoś się mną zainteresował.
- Dziękuję. -Powiedziałam cicho do wadery.
- Za co? -Spytała zdziwiona.
- Gdybyś nie przejęła się mną tylko poszłabyś dalej...nie szłabym teraz do rodziców. Nie zobaczyłabym ich już więcej razy...bo...chciałam uciec. Jak najdalej stąd. Myślałam, że nikogo nie interesuje. Że każdy ma swoje życie...z osobą, którą kocha i która kocha jego. Ja mam już tylko rodziców...A jednak nie chciałam tu wracać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz