Zdziwiło mnie to co powiedział Shiryu. Było tu wiele wader i basiorów, a to ja jestem pierwszą, którą basior tu zna. Tego dnia byłam smutna, myślałam o Simonie. Shiryu poprawił mi humor. Nie wiem czemu.
- Może pójdziemy na Radosną Łąkę? -spytałam basiora. Od kłótni z Simonem nie chciałam chodzić sama w miejsca, które sprawiają, że wilk jest szczęśliwy. Ale teraz z takim miłym basiorem mogę się przejść.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz