Przed wejściem do jaskini rodziców zauważyłam, że Shiryu się waha. Wiem, że to dla niego może być trudne, ale na pewno moi rodzice go polubią.
- Cześć mamo. -krzyknęłam radośnie.- muszę Ci coś powiedzieć.
- O już jesteś. A to kto? -spytała matka.
- To jest Shiryu, Shiryu to moi rodzice Amber i Rick.
- Witam -powiedział nieśmiało ukochany.
- Witaj Shiryu. -odpowiedział tata i zwrócił się do mnie- Ario chciałaś nam coś powiedzieć.
- Tak. A więc...hmm...nie wiem od czego zacząć. Niedawno poznałam Shiryu i się zaprzyjaźniliśmy. Ja bardzo go kocham i on mnie też. Dzisiaj po południu Shiryu spytał czy zostanę jego żoną, a ja się zgodziłam. -czekałam, aż któreś rodziców się odezwie. Po chwili mama rzuciła mi się na szyję i przytuliła mnie mocno.
- Yyyyy...no cóż gratuluję. To kiedy ślub? -spytał tata. Nie wiedziałam czy się cieszy, czy raczej niepokoi.
- Jutro o 16. -powiedział Shiryu
< Shiryu ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz