Szedłem po Księżycowej Zatoce, rozmyślając o tym gdzie może być moja siostra. nagle usłyszałem, że ktoś biegnie za mną to Assina.
- Co ty tu robisz, miałaś być ze szczeniakami!? - krzyknąłem na nią.
- Tria z nimi jest. Wróciła już. Przyszłam po ciebie, abyś nie szukał jej już tylko mógł wrócić do domu. Ona chce nam wszystko wyjaśnić. - Przytaknąłem i ruszyliśmy w stronę jaskini Elessara. Kiedy zbliżaliśmy się do jego jaskini zobaczyłem prześliczną waderę. Miała fioletowe futro i była smutna. Kompletnie zapomniałem o mojej siostrze i zwróciłem się do wilczycy.
- Hej. Czemu jesteś smutna?
- Ja nie jestem smutna. Wydaje Ci się. - Odpowiedziała uśmiechając się -Przejdziemy się?
- Assuva! Chodź! - Krzyknęła siostra.
- Przepraszam, ale muszę porozmawiać z moimi siostrami. Może wieczorem spotkamy się przy mojej jaskini? - Kiwnąłem głową na moją jaskinie.
- Dobrze. - Odparła już uśmiechnęta wadera. - Będę czekać przed wejściem.
Nie wiem co we mnie wstąpiło, ale pocałowałem ją na pożegnanie i podbiegłem do Assiny.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz