- Ok. Więc wybieram... - rzekłem ale nie dokończyłem, o zobaczyłem Meridę idącą ścieżką. - Cześć ! - krzyknąłem do niej.
- Wybrałeś już? - spytała wadera podchodząc do nas.
Byłem zagubiony, ale wiedziałem że dobrze postępuje.
Przytuliłem Meridę i pocałowałem ją w policzek. Zobaczyłem że Severyl płacze. Oderwałem się od Meridy i powiedziałem.
- Przepraszam Merida, ale kocham Severyl.
Wadera była zrospaczona. Szybko odbiegła.
< Severyl ? Merida ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz