Ucieszyłem się tak bardzo że aż ją namiętnie pocałowałem.
- Pewnie, chodźmy i ustalimy od razu kiedy ślub! - krzyknąłem radośnie
Poszliśmy do alf i ustalimy, że ślub odbędzie się jutro o 16. Mówiąc szczerze bałem się spotkania z rodzicami Arii, a jeśli mnie nie polubią?
Aria chyba się domyśliła, o co chodzi. Przytuliła się do mnie i dała buziaka w policzek
- Nie martw się - rzekła
Po kilku minutach znaleźliśmy się przed wejściem do jaskini jej rodziców. Po chwili wahania weszliśmy do środka
<Aria, jak wyglądało spotkanie z twoimi rodzicami???>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz