Goniłem tą wadere dla czystej zabawy. Lubie gdy ktoś cierpi z mojej winy.
Naglę wadera się przewróciła. Uznałem że koniec już tych żartów i zostawiłem ją w spokoju. Kątem oka widziałem że nic jej się nie stało.
Wróciłem do jaskini. Dałem już sobie spokój z samicami.
Naglę do mojego domu weszła ta wadera którą goniłem.
< Severyl ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz