- Wygląda na to, że jesteś w ciąży. -powiedział medyk. Byłam szczęśliwa z tego powodu, ale nie byłam pewna czy jestem gotowa, aby zostac matką.- Gratuluję -zwrócił się do Shiryu.
- Wiesz może czy szczenię jest zdrowe? -spytał ukochany.
- Raczej jest zdrowe, ale na razie tylko tyle mogę wam powiedziec. Przyjdźcie za dwa dni. Szczenię będzie na tyle duże, że można rozpoznac jego płec i sprawdzi czy dobrze się rozwija.
- Dobrze, no to przyjdziemy za dwa dni. -powiedziałam, po czym wyszłam z Shiryu od medyka i poszliśmy do naszej jaskini. Basior szedł bardzo zadowolony.
- Och Shiryu, jak się ciesze, że będziemy mieli córkę. Albo syna.
- Ja też się ciesze. Może pomyślimy teraz o imieniu.
- Basior będzie nazywał się...hmm...Rambo, a jeśli to będzie wadera to Diana. A ty o jakich imionach myślałeś?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz