Spojrzałem na waderę i się zamyśliłem.
- Moi rodzice byli Alfami w watahsze Mrocznego Oddechu, ale wszystkie wilki tam, wliczając to moich rodziców mieli mroczne serca i wypowiadali wojny bez powodu i kłócili się o byle bzdury. Rodzice starali się mnie zmienić, żebym był taki sam jak oni. Nie udało im siè to, więc próbowali jeszcze innego sposobu, ale uciekłem - rzekłem.
Wolałem nie mówić, że jestem zaręczony. Wadera spojrzała na mnie i była chyba smutna
- Hej, co jest? - spytałem i lekko ją przytuliłem
- To musiało być dla ciebie straszne, pewnie jak opo… - nie pozwoliłem jej dokończyć
- Daj spokój. To było dawno - rzekłem i mocniej ją do siebie przytuliłem
<Tira????>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz