Jej wyznanie mnie zaskoczyło. Mówiąc szczerze ja ją też kocham i to bardzo mocno.
- Aria, ja ciebie też kocham nad życie - powiedziałem
Wadera się uśmiechnęła i się do mnie przytuliła, a ja ją otuliłem jednym z moich skrzydeł.
- Nie pozwolę, by ten sen się spełnił Ario, nie pozwolę ci cierpieć - wyszeptałem jej do ucha i ją pocałowałem.
Wadera przytuliła się do mnie i nie odsuwała się ode mnie. Trwaliśmy tak z kilka minut. Nie chciałem jej stracić czy żeby cierpiała. Zrobię wszystko by była szczęśliwa.
-Ario, wiem, że szybko o to pytam, ale cię kocham nad życie, a nawet jeszcze bardziej, więc uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną? - spytałem z nadzieją w głosie
<Aria?????>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz