Assuva był raczej niezadowolony z tego co mu z Elessarem powiedzieliśmy.
- Assuva, ja już jestem dorosła i mogę sama decydować o swoim życiu. Kocham Elessara i Flaying. NI e masz prawa decydować za mnie. -mój brat posmutniał. Po chwili powiedział cicho.
- Ja tylko nie chciałem, abyś nas tak szybko zostawiła. Zakochałaś się, wyprowadzisz się od nas, zapomnisz o nas... -mój brat po prostu nie chciał, żebym o nim zapomniała. Żebym nie zostawiła go podobnie jak jego ojciec.
- Och Assuva...nigdy o was nie zapomnę. Zaopiekowaliście się mną jak byłam mała. Nadal się o mnie troszczycie. Kocham was, ale kocham też Elessara i Flay. Jeśli się wyprowadzę to będę was odwiedzać. Obiecuje wam. -powiedziałam bratu i mocno go przytuliłam.- Może jutro pójdziemy razem na spacer, a teraz jest już późno, więc chodźmy spać.
Elessar pocałował mnie na pożegnanie. Pożegnałam się jeszcze z Sumiko i wraz z rodzeństwem i Flay położyłam się spać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz