Było mi głupio, że chciałam, aby basior opowiedział o sobie coś więcej. Ale skąd mogłam wiedzieć. Teraz już wiem i nie będę przy nim wracać do przeszłości.
- No to, teraz ty powiedz o sobie. -zaproponował Elessar. Przez chwilę się zamyśliłam i powiedziałam.
- Hmm...a więc...nie znam moich rodziców. Assuva i Assina znaleźli mnie jak byłam szczeniakiem. Ich matka, Tiara, powiedziała, że zaopiekują się mną. i tak zostałam z nimi. Pewnego dnia poszliśmy się przejść z rodzeństwem. Kiedy wróciliśmy tiara, leżała martwa. Assuva cierpiał najbardziej z nas wszystkich. Wpierw ojciec go zostawił, a później matka umarła.
- Przepraszam, musiałaś...
- Nic się nie stało. Ja, aż tak nie cierpiałam. Myślę, że moi rodzice zostawili mnie z ważnego powodu, np. musieli mnie chronić, a matka Assuvy i Assiny jest teraz w lepszym świecie. Nie musi już cierpieć przez ludzi, wilki o złych sercach...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz