- Jak to?! - Byliśmy oszołomieni, ale zarazem wkurzeni, ponieważ był to jedyny udany związek naszej córki.
- Wiesz chociaż dlaczego go wygnali? Spytałam.
- Alfy milczą jak grób, i mówią, że nie byłam jego rodziną, dlatego nie mam uprawnień aby się tego dowiedzieć... - Szlochała.
- Zobaczysz... W końcu wszystko się ułóży... - Pocieszałam ją.
- A ja zostanę "starą panną"!!! - Rozkleiła się.
Nie mogłam już patrzeć na cierpienie córki, więc ją przeprosiłam i poszłam do domu.
< Miko? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
login na howrse: kaka2002 Imię wilka: Pesso Pseudonim: A tylko spróbuj coś wymyślić! Motto: "Nawet gdy wszyscy już w ciebie zwątpili,...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz